Rzadko zdarzają mi się spontaniczne seanse, tzn. filmów, o których nic kompletnie nie wiem, które włączam totalnie z marszu. Zwykle oglądanie skrzętnie planuję, nawet te w telewizji wynotowuję sobie w programie. Ale dziś było nieco inaczej - na ten film natknęłam się przełączając bezmyślnie telewizyjne kanały (co nie pamiętam już kiedy zdarzyło mi się po raz ostatni). Zaintrygował mnie lakoniczny opis fabuły oraz Ethan Hawke i Uma Thurman w obsadzie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umathurman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umathurman. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 października 2014
Taśma (2001)
Rzadko zdarzają mi się spontaniczne seanse, tzn. filmów, o których nic kompletnie nie wiem, które włączam totalnie z marszu. Zwykle oglądanie skrzętnie planuję, nawet te w telewizji wynotowuję sobie w programie. Ale dziś było nieco inaczej - na ten film natknęłam się przełączając bezmyślnie telewizyjne kanały (co nie pamiętam już kiedy zdarzyło mi się po raz ostatni). Zaintrygował mnie lakoniczny opis fabuły oraz Ethan Hawke i Uma Thurman w obsadzie.sobota, 13 września 2014
Moje prywatne arcydzieła niedocenione przez innych
Na dzień dzisiejszy oceniłam na filmwebie prawie 1400 filmów. Ponad 400 z nich stanowią wg mnie filmy bardzo dobre (ocena 8), rewelacyjne (ocena 9) i arcydzieła (ocena 10). Wśród nich natomiast znajduje się kilka perełek, które doceniłam tylko ja (lub prawie tylko), gdyż średnia ocen w serwisie nie przekracza 6,0.
Tak więc tym razem spowiedzi cz. 2 :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)