Dla nikogo odwiedzającego mojego bloga z mniejszą lub większą częstotliwością nie powinno być nowością, że za animacjami to ja nie przepadam. Wiecie, że bajki mnie raczej nużą, irytują i traktuję jako zło konieczne. Oglądam ich jednak sporo jak na moje możliwości (i chęci) z racji posiadania 8,5-latki w domu ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 16 kwietnia 2015
wtorek, 17 lutego 2015
Kingsman: Tajne służby (2014)
Wyhaczyłam ten film w repertuarze już kilka miesięcy temu. Pewnie ze względu na Colina Firtha, bo zwykle przyjemność sprawia mi patrzenie na niego na ekranie. Ta jego brytyjskość i gentelmańskość aż biją zwykle po oczach, a jego wykonaniu to naprawdę jedynie atut :)
Trochę mnie w którymś momencie zmroziła informacja, iż jest to film o agentach służb specjalnych, bo filmów akcji zwykle nie oglądam, a jeśli mi się zdarzy, nie sprawiają mi one frajdy. Jednak po dość dobrych opiniach, jakie zebrał w ciągu ostatnich kilku dni (od polskiej premiery), postanowiłam dać mu szansę.
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Men, Women & Children (2014)
Zdarza się tak, że trafiasz na jakiś film zupełnym przypadkiem - ot, zaintryguje Cię tytuł i włączasz. Potem przecierasz oczy ze zdumienia, widząc całą plejadę aktorów, których dobrze znasz (Sandler, Garner, DeWitt, Elgort), a przecież nie miałeś pojęcia o istnieniu tego filmu. Ale najgłośniej wybuchasz śmiechem, gdy niezwykle znajomy i ciepły głos narratora okazuje się być głosem Twojej ukochanej aktorki - Emmy Thompson.
Takiego objawienia dostałam w sobotę. I na samo wspomnienie mam uśmiech na twarzy.
niedziela, 25 stycznia 2015
Mów mi Vincent (2014)
Gdy nie lubisz jakiegoś aktora, to choćby wszyscy Cię przekonywali, że tym razem się nie zawiedziesz, podchodzisz do filmu jak kot do jeża - ze zdecydowanie mieszanymi uczuciami. Co prawda podskórnie czułam, że warto dać temu filmowi szansę, jednak trochę rozmyślnie przegapiałam kolejne kinowe seanse - aż w końcu przestano go grać. Żałowałam, bo choć nie cierpię Billa Murreya, to Mielissę McCarthy i Naomi Watts lubię bardzo.
Na szczęście nadarzyła się okazja, żeby obejrzeć w końcu film w domowych pieleszach, znowu lekko najeżona podeszłam, żeby przekonać się o co tyle zachwytów.
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Still Alice (2014)
Długo się zbierałam do recenzji tego filmu, bo prawie dwa tygodnie. To jednak trudny temat i ciężkie wizualne doświadczenie. Skoro jednak Julianne Moore została dzisiejszej nocy obdarowana za rolę w tym filmie Złotym Globem, po prostu nie mogę dłużej zwlekać.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Wielkie oczy (2014)
Tim Burton to jeden z tych reżyserów, których wizje mnie przerażają i odpychają. To jeden z tych twórców, których filmy kompletnie mnie nie przekonują. I mimo wielu dawanych szans, zawsze kończyło się tak samo - zniechęceniem i obrzydzeniem - do filmu i do samej siebie, że po raz kolejny "dałam się nabrać".
Dlatego też właśnie zupełnie nie miałam w planach oglądania "Wielkich oczu". Nie śledziłam zapowiedzi, nie trzymałam ręki na pulsie, kiedy ma wejść do polskich kin. Jednak pod koniec roku 2014 zerknęłam na jakieś zdjęcie, na którym Amy Adams siedziała przy sztaludze, na innym Christopher Waltz miał ten charakterystyczny błysk w oku - i poczułam się kupiona. Wtedy już wiedziałam, że jednak Burton szansę dostanie. Bo skoro dostał ją ostatnio Dolan (i w pełni wykorzystał swoją "Mommy"!), to czemu wobec Tima miałabym być surowsza.
sobota, 8 listopada 2014
Polskie kino 2014 - Obietnica / Hardkor Disko / Bogowie
Należę do tej grupy osób, które przed polskim kinem mają jednak spore obawy. Nauczona doświadczeniem kiepskich komedii, po dramaty sięgam z równie dużymi oporami. Czasami jednak udaje się wyłapać i w polskim kinie coś godnego uwagi. Czy jednak wszystkie 3 polskie filmy obejrzane ostatnio spełniły moje oczekiwania? Czy któremukolwiek udało się zaskarbić moje serce?
piątek, 17 października 2014
Taśma (2001)
Rzadko zdarzają mi się spontaniczne seanse, tzn. filmów, o których nic kompletnie nie wiem, które włączam totalnie z marszu. Zwykle oglądanie skrzętnie planuję, nawet te w telewizji wynotowuję sobie w programie. Ale dziś było nieco inaczej - na ten film natknęłam się przełączając bezmyślnie telewizyjne kanały (co nie pamiętam już kiedy zdarzyło mi się po raz ostatni). Zaintrygował mnie lakoniczny opis fabuły oraz Ethan Hawke i Uma Thurman w obsadzie.wtorek, 14 października 2014
Klatka dla ptaków (1996)
Robina Williamsa widziałam już chyba w każdej z możliwych ról. Był na ekranie ojcem, mężem, nauczycielem, szalonym naukowcem, dziennikarzem, wariatem, robotem, lekarzem, prezydentem, księdzem, mordercą, psychopatą, a także Piotrusiem Panem. W tym zestawieniu zabrakło mi jednego jeszcze wcielenia - geja. Z wielką więc radością odkryłam, że w jednym ze swoich filmów gra homoseksualnego mężczyznę.
Robin to jeden z tych aktorów, którzy w każdej roli sprawdzają się znakomicie. Czy w "Klatce dla ptaków" również pokazał na co go stać?
czwartek, 2 października 2014
Mommy / Mama (2014)
Jak pewnie większość z Was wie i pamięta - jestem czołową Dolanohejterką ;-) Obraził mnie swoimi "Wyśnionymi miłościami" (porównywanymi, o zgrozo! do mojego ukochanego filmu Bertolucciego "Marzyciele"), zupełnie wkurzył swoim "Zabiłem moją matkę". Więcej szans nie dostał, bo nie chciałam się już nudzić i denerwować. Miałam go za irytującego gówniarza z totalnie wydumanymi problemami. I choć lubię w kinie tematykę LGBT, w jego wydaniu była ona dla mnie kompletnie niestrawna. Nie ceniłam go jako reżysera, nie bardzo chciałam mieć w ogóle z nim jeszcze do czynienia.
Do wczoraj.
Postanowiłam jednak jeszcze raz spróbować się do niego przekonać. Nie małe znaczenie miało tu ciągłe wiercenie dziury w brzuchu przez Filmowe Abecadło, który jest największym znanym mi fanem Dolana ever ;-) Miękka jestem, dałam się w końcu namówić. Czy żałuję?
niedziela, 21 września 2014
Rzymska wiosna Pani Stone (1961)
Uwielbiam Vivien Leigh - za jej niezapomnianą rolę Scarlett w "Przeminęło z wiatrem", za poruszający wizerunek Blanche w "Tramwaju zwanym pożądaniem", za Myrę w "Pożegnalnym walcu" i za inne filmy z nią, które pamiętam z dzieciństwa jak przez mgłę - "Annę Kareninę", "Kleopatrę" - na pewno będę chciała sobie je jeszcze przypomnieć.
Z wielką więc przyjemnością sięgnęłam dziś po kolejny film, którego nie widziałam, a w którym gra podstarzałą aktorkę u schyłku kariery - Karen Stone.
sobota, 13 września 2014
Moje prywatne arcydzieła niedocenione przez innych
Na dzień dzisiejszy oceniłam na filmwebie prawie 1400 filmów. Ponad 400 z nich stanowią wg mnie filmy bardzo dobre (ocena 8), rewelacyjne (ocena 9) i arcydzieła (ocena 10). Wśród nich natomiast znajduje się kilka perełek, które doceniłam tylko ja (lub prawie tylko), gdyż średnia ocen w serwisie nie przekracza 6,0.
Tak więc tym razem spowiedzi cz. 2 :)
niedziela, 31 sierpnia 2014
[Serial] Wszystkie wcielenia Tary - 2009-2011
Jakiś czas temu zwróciłam już uwagę na Toni Collette. Choć ma niezbyt spektakularną urodę ;-) przyciągała mój wzrok do ekranu już wielokrotnie. Nie miałam jednak okazji widzieć jej w roli, w której mogłaby pokazać swoje wszystkie umiejętności.
"Wszystkie wcielenia Tary" to jednak zdecydowanie przełomowa jej rola, a wręcz wiele ról. Bo oto Tara, którą gra Toni - matka i żona - cierpi na zaburzenia osobowości tzw. "osobowość mnogą", a jej alter ego (zwane alterkami) to naprawdę niesamowity przekrój temperamentów, charakterów i płci ;-)
sobota, 16 sierpnia 2014
Gwiazd naszych wina (2014)
Śmierć jest bardzo chwytliwym tematem książkowo-filmowym. (prawie) Zawsze wzrusza. (prawie) Zawsze dobrze się sprzedaje. No bo jak nie płakać, gdy na ekranie umierają ludzie, do tego młodzi, którzy mają przed sobą całe życie? Każdy, kto nie ma serca z kamienia uroni przecież łzę, gdy nastolatkowie są zżerani przez podstępnego raka.
Czy i tym razem ten scenariusz się sprawdził?
czwartek, 14 sierpnia 2014
Tylko kochankowie przeżyją (2013)
Przyznaję się bez bicia, że Jarmuscha
nie znam - tzn. oczywiście nazwisko jest mi jak najbardziej nieobce,
aczkolwiek z twórczością nie miałam okazji do tej pory się zapoznać.
Miałam kiedyś niewielki epizod w postaci "Broken Flowers", ale z racji
mojej nieprzychylności dla Billa Murraya sam film również nie specjalnie
przypadł mi do gustu.
Tym razem miało być inaczej. Tu grać miała Tilda Swinton, która ma
naprawdę niezwykle magnetyczną osobowość i która na ekranie zwykle
wyczynia cuda. Tu miał być wampirzy temat i Mia Wasikowska ...
piątek, 8 sierpnia 2014
Bardzo poszukiwany człowiek (2014)
Luty 2014r. był zdecydowanie kiepskim miesiącem. W moim życiu prywatnym miały miejsce konkretne turbulencje. W świecie kina zaś - niepowetowana strata - zmarł Philip Seymour Hoffman - wielki aktor. I nie piszę tego wcale z przekąsem. Sama odkryłam go na niedługo przed jego śmiercią (kilka miesięcy? może rok?) i bardzo żałuję, że tak późno.
Sama już nie pamiętam jaką rolą po raz pierwszy zwrócił moją uwagę. Ale im głębiej w las, im więcej obejrzanych jego aktorskich popisów, tym bardziej nie mogłam uwierzyć, że człowiek z tak nieciekawą fizjonomią (no helou, umówmy się, przystojniakiem to on nigdy nie był!) może być takim magnesem i tak przyciągać do ekranu.
W związku z tym "Bardzo poszukiwany człowiek" był bardzo wyczekiwanym przeze mnie w tym roku filmem. Co prawda miałam go zobaczyć dopiero w przyszłym tygodniu, ale dzięki spontanicznej decyzji obejrzałam go już dziś - pewnie jako jedna z pierwszych blogerów ;-)
środa, 6 sierpnia 2014
Sekstaśma (2014) - czyli oswajania potwora ciąg dalszy ;-)
Kilka dni temu (przedwczoraj?) żartowałyśmy z Klapserką, że w razie depresji możemy przecież obejrzeć wspólnie "Sekstaśmę" - to był taki żenujący żart z naszej strony, bo chyba (?) żadna z nas w sumie nie myślała o tym poważnie. Zwłaszcza, że w ciągu ostatniego tygodnia widziałam aż 3 filmy z Cameron Diaz, co i tak jest już zdecydowanie wyczynem ponad normę :)
Na fali euforycznego dnia i świetnego seansu "Zacznijmy od nowa", zaszalałam i w ostatniej chwili wbiegłam na kinową salę, w której rozpoczynała się najnowsza komedia z Cameron Diaz.
Przyznaję, że potraktowałam ten film raczej jak rodzaj odmóżdżenia, chciałam się trochę pośmiać, ale efekt ...
Zacznijmy od nowa (2013)
Nie lubię Keiry Knightley - to chyba żadna nowość w sumie. Irytuje mnie jej szczękościsk (popatrzcie tylko na plakat!), irytuje mimika, rozczula totalny brak cycków i krzywe zęby. Przyznać jednak muszę, że aktorką jest niezłą i mimo, że mnie wkurza, lgnę do jej filmów jak mucha i w sumie całkiem sporo widziałam, a większość z nich ma u mnie wysokie noty.
Ten film był więc kwestią czasu, a choć od polskiej premiery minął już miesiąc, paliłam się do kina dość umiarkowanie. Entuzjastyczne opinie innych z jednej strony podsycały moją chęć obejrzenia go, z drugiej napawały lękiem, że nie podzielę tej zbiorowej fascynacji. Dziś w końcu nadszedł dzień, w którym z czystym sumieniem mogłam pobiec na niego do kina. Jaki był więc efekt?
wtorek, 5 sierpnia 2014
Locke (2013)
Jak często zdarza Wam się, że nie uwzględniacie jakiegoś filmu w swoich kinowych planach? Bo wydaje Wam się, że to film zupełnie nie dla Was - nie Wasza tematyka, nie Wasz klimat. A jak często pod wpływem chwili / czyjejś opinii nagle zmieniacie zdanie?
Mnie się tak zdarzyło w przypadku "Wyścigu" (pamiętacie mój zakład z Piotrkiem? ;-) ), a seansu tego nie żałowałam ani przez chwilę. Ten film poleciła kilka dni temu Klapserka. A że na Jej recenzjach raczej nie się zawodzę, obejrzałam i ja ...
sobota, 26 lipca 2014
Smak curry (2013)
Niezbyt przepadam za filmami z indyjskimi klimatami. Kojarzą mi się zwykle z Bollywoodem, a ten rodzaj kina jednak nie do końca do mnie przemawia. Widziałam jeden czy drugi i nie zakochałam się. Nie drażnią może na tyle, żeby unikać ich jak ognia, ale też rzadko miewam ochotę, żeby w ogóle sięgnąć.
Zapominam jednak, że wszędzie znajdzie się jakaś perła - najczęściej zupełnie nieoczekiwana. I że w Indiach nie koniecznie muszą zawsze śpiewać i tańczyć ;-) Tak jak choćby w filmie, który dzisiaj obejrzałam. Bo choć opis fabuły nie był specjalnie porywający ("Drogi samotnego wdowca i młodej mężatki krzyżują się, gdy kobieta
omyłkowo wysyła do mężczyzny obiad ze swoją najlepszą potrawą" - źródło: filmweb), czułam, że to może być coś wyjątkowego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


