Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 sierpnia 2015

Edward Nożycoręki (1990)

Masz 11 lat. Jedziesz na wakacje do wujostwa, którzy mają 1,5roczną córeczkę. Postanawiają któregoś wieczora wyjść do sąsiadów na imieniny i zostawić Cię samą z dzieckiem. Włączają Ci film na video. "Spodoba Ci się" - mówią. "To komedia" - dodają.

środa, 18 marca 2015

Disco Polo (2015)

Polskie komedie w ostatnich latach to jedna wielka pomyłka gatunku. Nie śmieszą, nie bawią, jedynie żenują i zniesmaczają. W dramatach zaś brylujemy. Coraz więcej dobrych i bardzo dobrych filmów wychodzi z rąk polskich twórców.

Trochę się więc obawiałam "Disco Polo". I mimo że czekałam na niego od pierwszych o nim wzmianek kilka miesięcy temu, istniało ryzyko, że wyjdzie z tego kicz i nic więcej. A teksty w stylu "nie jestem fanem disco polo, a mimo to mi się podobał" tym bardziej mnie odstręczały.

wtorek, 17 lutego 2015

Kingsman: Tajne służby (2014)

Wyhaczyłam ten film w repertuarze już kilka miesięcy temu. Pewnie ze względu na Colina Firtha, bo zwykle przyjemność sprawia mi patrzenie na niego na ekranie. Ta jego brytyjskość i gentelmańskość aż biją zwykle po oczach, a jego wykonaniu to naprawdę jedynie atut :)

Trochę mnie w którymś momencie zmroziła informacja, iż jest to film o agentach służb specjalnych, bo filmów akcji zwykle nie oglądam, a jeśli mi się zdarzy, nie sprawiają mi one frajdy. Jednak po dość dobrych opiniach, jakie zebrał w ciągu ostatnich kilku dni (od polskiej premiery), postanowiłam dać mu szansę.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Men, Women & Children (2014)

Zdarza się tak, że trafiasz na jakiś film zupełnym przypadkiem - ot, zaintryguje Cię tytuł i włączasz. Potem przecierasz oczy ze zdumienia, widząc całą plejadę aktorów, których dobrze znasz (Sandler, Garner, DeWitt, Elgort), a przecież nie miałeś pojęcia o istnieniu tego filmu. Ale najgłośniej wybuchasz śmiechem, gdy niezwykle znajomy i ciepły głos narratora okazuje się być głosem Twojej ukochanej aktorki - Emmy Thompson.

Takiego objawienia dostałam w sobotę. I na samo wspomnienie mam uśmiech na twarzy.

niedziela, 25 stycznia 2015

Mów mi Vincent (2014)

Gdy nie lubisz jakiegoś aktora, to choćby wszyscy Cię przekonywali, że tym razem się nie zawiedziesz, podchodzisz do filmu jak kot do jeża - ze zdecydowanie mieszanymi uczuciami. Co prawda podskórnie czułam, że warto dać temu filmowi szansę, jednak trochę rozmyślnie przegapiałam kolejne kinowe seanse - aż w końcu przestano go grać. Żałowałam, bo choć nie cierpię Billa Murreya, to Mielissę McCarthy i Naomi Watts lubię bardzo.

Na szczęście nadarzyła się okazja, żeby obejrzeć w końcu film w domowych pieleszach, znowu lekko najeżona podeszłam, żeby przekonać się o co tyle zachwytów.

piątek, 2 stycznia 2015

Sylwester 2014 w Multikinie - podsumowanie

Jak na prawdziwą kinomankę przystało tegorocznego Sylwestra spędziłam w kinie. Żeby czas upłynął nie tylko i wyłącznie na oglądaniu filmów, wybraliśmy Multikino. W Krakowie bowiem  oprócz filmów był też DJ, tańce, catering i drinki.
Przyznaję, że ta formuła sprawdziła się znakomicie. Wszystkiego po trochu i bardzo miło.

piątek, 17 października 2014

22 Jump Street (2014)

Tyle się nasłuchałam o kontynuacji "21 Jump Street" - że taka dobra, że taka zabawna, że dużo śmieszniejsza od poprzednika, że naprawdę z wielkim entuzjazmem zasiadałam do seansu. Miałam ochotę na salwy śmiechu i rozrywkę na poziomie.

wtorek, 14 października 2014

Klatka dla ptaków (1996)

Robina Williamsa widziałam już chyba w każdej z możliwych ról. Był na ekranie ojcem, mężem, nauczycielem, szalonym naukowcem, dziennikarzem, wariatem, robotem, lekarzem, prezydentem, księdzem, mordercą, psychopatą, a także Piotrusiem Panem. W tym zestawieniu zabrakło mi jednego jeszcze wcielenia - geja. Z wielką więc radością odkryłam, że w jednym ze swoich filmów gra homoseksualnego mężczyznę.

Robin to jeden z tych aktorów, którzy w każdej roli sprawdzają się znakomicie. Czy w "Klatce dla ptaków" również pokazał na co go stać?

poniedziałek, 29 września 2014

Hotel Transylwania (2012)

Fanką bajek i animacji nie jestem (aksjomat). Ale jako, że weekend, a ja chora, to jakoś wspólnie czas z dzieckiem trzeba było spędzić. Na co mogłam mieć więc siłę, jak nie na leżenie przed TV? ;-) A że akurat PolSat "nadawał" baję o wampirach i innych stworach, to postanowiłyśmy z Córą zaryzykować.

Faktycznie było to ryzyko. Bo o ile wampiry w kinie młodzieżowym znalazły swoje miejsce ("Zmierzch", "Byzantium"), o ile w kinie dla dorosłych również ("Tylko kochankowie przeżyją"), o tyle z kinem dla najmłodszych mogło być różnie.

Casanova po przejściach (2013)

Wobec tego filmu nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań. Wiedziałam, że to będzie jeden z tych obrazów, które oczywiście będę chciała zaliczyć, ale bez pośpiechu, bez podniecenia, bez zbytniej ekscytacji. Tak nastawiona zasiadłam więc w weekend do seansu i ...

wtorek, 16 września 2014

Riwiera dla dwojga (2013)

Uwielbiam Emmę Thompson. Jako aktorka jest niezwykle charyzmatyczna (taki chociażby "Dowcip" czy "Ratując Pana Banksa", albo wręcz "Okruchy dnia" i "Powrót do Howards End", nie umniejszając przy tym "Niani McPhee"). Jako prywatna osoba to niezła wariatka, co daje się zauważyć choćby na zdjęciach z wielkich gali, na których pozuje zwykle mega-roześmiana i w przekomicznych pozach.*

Dlatego na ten film również czekałam z utęsknieniem, ale nie dane mi było wybrać się do kina - grali krótko, w godzinach totalnie od czapy (czyt. niezbyt mi w danym okresie pasujących). Mimo to ciągle miałam tytuł w pamięci i wyczekiwałam chwili, kiedy dane mi będzie w końcu go zobaczyć.

Nie zrażały mnie zupełnie niezbyt pochlebne opinie. W końcu - "jest Emma, jest zabawa!" - nieprawdaż?

niedziela, 14 września 2014

[serial] Przereklamowani (2013)

Wciąż i nieustająco wielką przyjemnością jest dla mnie oglądanie Robina Williamsa na dużym i małym ekranie. Dlatego tak ochoczo sięgnęłam po serial z jego udziałem, bo tych nakręcił przecież jak na lekarstwo :) Dużym atutem było to, że powstał jedynie jeden sezon, 22 odcinki, a każdy z nich ma 20-22 minuty ;-) A to w serialach cenię najbardziej ;-) Nie lubię dłużyzn i wielowątkowości. Nie lubię dać się pochłonąć na długie tygodnie. Jeśli w tydzień, maksymalnie dwa jestem w stanie serial obejrzeć, bez wahania po niego sięgam.

czwartek, 11 września 2014

Magia w blasku księżyca (2014)

Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że Woody Allen jest uniwersalnym twórcą. Po cichu dziwiłam się, że ktoś może go nie kochać / nie ubóstwiać / nie wielbić / nie wyśpiewywać peanów na jego temat ;-) Dziś wiem, że nie każdemu jednak klimat jego filmów odpowiada. Nie każdy lubi takie przegadane formy, sypiące mądrościami w każdym kadrze, nie każdy zachwyca się tą dźwięcznie brzmiącą charakterystyczną trąbką. I super! I szanuję to - dużo bardziej niż przed laty ;-)

Sama mam ostatnio z Allenem trochę na pieńku. Jego starsze filmy wręcz mnie trochę irytują. Mimo to z uporem maniaka sięgam co jakiś czas po któryś, a nowe oglądam z coroczną regularnością. Zwłaszcza, gdy grają u niego aktorzy, których lubię, szanuję i filmografię ochoczo nadrabiam.

niedziela, 7 września 2014

[serial] Masters of Sex (2013-2015)

Badania nad ludzką seksualnością to bardzo ciekawe zagadnienie. Nic więc dziwnego, że doktor Masters od lat się nim interesował. Jednak dopiero po zdobyciu lekarskiej pozycji (w dziedzinie ginekologii) mógł poświęcić się badaniom i zrealizować plan tak skrzętnie przez lata układany. Pomogła mu w tym dzielna asystentka Virginia.

Bardzo mi tę historię rekomendowano. Z opisu zapowiadała się również niezwykle porywająco. Sięgnęłam więc i ja, aby przekonać się czy serial jest faktycznie tak świetny, jak go opisywano.

niedziela, 31 sierpnia 2014

[Serial] Wszystkie wcielenia Tary - 2009-2011

Jakiś czas temu zwróciłam już uwagę na Toni Collette. Choć ma niezbyt spektakularną urodę ;-) przyciągała mój wzrok do ekranu już wielokrotnie. Nie miałam jednak okazji widzieć jej w roli, w której mogłaby pokazać swoje wszystkie umiejętności.

"Wszystkie wcielenia Tary" to jednak zdecydowanie przełomowa jej rola, a wręcz wiele ról. Bo oto Tara, którą gra Toni - matka i żona - cierpi na zaburzenia osobowości tzw. "osobowość mnogą", a jej alter ego (zwane alterkami) to naprawdę niesamowity przekrój temperamentów, charakterów i płci ;-)

środa, 20 sierpnia 2014

Ted (2012)

Ach, te komedie ... jednych śmieszą, innych przyprawiają o ból głowy i mdłości. Ilu widzów, tyle opinii. Ile komedii, tyle rodzajów poczucia humoru. Nie da się jednoznacznie określić, która jest dobra, która zła. Nie da się trafić tak, aby dany film podobał się wszystkim bez wyjątku. I o ile w przypadku innych gatunków mogę się pokusić o polecanie lub nie, o tyle z komediami bywam już ostrożniejsza.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Robin Williams - podsumowanie tygodnia (5 tytułów)

Śmierć Robina Williamsa była dla mnie wyjątkowo dużym szokiem. Sama nie spodziewałam się, że aż tak ogromnym. Ale przez to kompletnie nie byłam w stanie przez ostatni tydzień odkleić się od niego myślami i poza "Człowiekiem przyszłości", o którym pisałam TUTAJ, obejrzałam jeszcze kolejne 5 filmów z jego udziałem. Tak, wiem, to kompletne szaleństwo. Cóż mogę jednak poradzić na to, że potrzebowałam tego jak tlenu niemalże ...

piątek, 15 sierpnia 2014

Sok z żuka (1988)

Nie lubię Tima Burtona. To aksjomat, który powtarzam sobie za każdym razem, gdy planuję sięgnąć po jakiś kolejny jego film. Nie rozumiem jego wizji, przerażają mnie one, zniesmaczają, nie interesują i generalnie wszystko we mnie krzyczy, że jestem na NIE.

Mimo to co jakiś czas zasiadam do jakiegoś jego dzieła - jakbym zapomniała, że tak mi z nim nie po drodze, jakbym chciała sprawdzić czy może wreszcie do niego dojrzałam. Z jakim skutkiem wyszło mi to tym razem?

czwartek, 14 sierpnia 2014

Podróż na sto stóp (2014)

Przed obejrzeniem filmu staram się nie oglądać trailerów - chyba, że jestem nimi zamęczana w kinie ;-) A że ostatnio dużo kinowych seansów zaliczyłam, to i zwiastunów się trochę naoglądałam.

Ten film miał wyjątkowo ciepłą i dowcipną zapowiedź. Piękną, kolorową i prześmieszną. Dlatego też zachęcił mnie szczególnie do seansu.

Zasiadłam więc w kinowym fotelu pełna nadziei i optymizmu, że będzie to kino wyjątkowe. Taką nadzieję miała też pewnie pełna sala widzów, bo naprawdę trudno było szpilkę wepchnąć - tyle było ludzi :)

niedziela, 10 sierpnia 2014

Filmowe podsumowanie upalnej niedzieli

Niedziela upłynęła mi pod znakiem domowego nadrabiania filmowych zaległości, bo tych przecież wciąż za dużo :) A że w tym roku kino mnie raczej omijało z wzajemnością ;-) [nie liczę ubiegłego tygodnia, bo pobiłam wszelkie rekordy] nagromadziło się więc sporo filmów, które chciałam zobaczyć, a nie wyszło.

Dziś więc 3 filmy, o których nie mam siły w tej temperaturze pisać pełnowymiarowych recenzji. Może jednak mimo kilku zdań znajdziecie coś dla siebie ;-)