Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agresja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agresja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 stycznia 2015

Whiplash (2014)

Kilku filmowym Blogerom udało się ten film zobaczyć w terminie przedpremierowym. Zachwytów było sporo, więc wiedziałam, że będę chciała ten film zobaczyć. Zwłaszcza, że główną rolę grać miał Miles Teller, do którego od jakiegoś już czasu czuję delikatną miętę. 

Im jednak bliżej daty polskiej premiery dopadała mnie trema na zasadzie: "głupio byłoby być rozczarowaną" czy też "co jeśli mnie się nie spodoba?" Tak to czasem bowiem z głośnymi zachwytami bywa, że poprzeczka w oczekiwaniach rośnie i obawiałam się, że film im nie sprosta.

wtorek, 6 stycznia 2015

Niezłomny (2014)

Mam wrażenie, że niektóre filmy są tak bezczelnie krojone pod Oscary. Ma być dużo patosu, ma być historia chwytająca widza za serce. Ma być bohater, który mimo przeciwności losu, wychodzi z opresji z podniesioną głową. I gdyby nie to, że jest to historia autentyczna, trudno byłoby w nią uwierzyć. Bo mnie się w historię "Niezłomnego" prawie nie udało.

piątek, 2 stycznia 2015

Sylwester 2014 w Multikinie - podsumowanie

Jak na prawdziwą kinomankę przystało tegorocznego Sylwestra spędziłam w kinie. Żeby czas upłynął nie tylko i wyłącznie na oglądaniu filmów, wybraliśmy Multikino. W Krakowie bowiem  oprócz filmów był też DJ, tańce, catering i drinki.
Przyznaję, że ta formuła sprawdziła się znakomicie. Wszystkiego po trochu i bardzo miło.

czwartek, 2 października 2014

Mommy / Mama (2014)

Jak pewnie większość z Was wie i pamięta - jestem czołową Dolanohejterką ;-) Obraził mnie swoimi "Wyśnionymi miłościami" (porównywanymi, o zgrozo! do mojego ukochanego filmu Bertolucciego "Marzyciele"), zupełnie wkurzył swoim "Zabiłem moją matkę". Więcej szans nie dostał, bo nie chciałam się już nudzić i denerwować. Miałam go za irytującego gówniarza z totalnie wydumanymi problemami. I choć lubię w kinie tematykę LGBT, w jego wydaniu była ona dla mnie kompletnie niestrawna. Nie ceniłam go jako reżysera, nie bardzo chciałam mieć w ogóle z nim jeszcze do czynienia.

Do wczoraj.

Postanowiłam jednak jeszcze raz spróbować się do niego przekonać. Nie małe znaczenie miało tu ciągłe wiercenie dziury w brzuchu przez Filmowe Abecadło, który jest największym znanym mi fanem Dolana ever ;-) Miękka jestem, dałam się w końcu namówić. Czy żałuję?

wtorek, 30 września 2014

Plac Zbawiciela (2006)

Od kilku lat zabierałam się do tego filmu jak kot do jeża. Nie potrafię nawet wyjaśnić dlaczego, ale zawsze ten tytuł omijałam szerokim łukiem. Może to obawy przed polskim kinem? Może strach, że tak podobający się innym film mnie jednak nie zachwyci, a taka sytuacja jest wyjątkowo niekomfortowa? Może były ku temu jakieś inne irracjonalne powody, nad którymi nawet nie chcę się zastanawiać? 

środa, 17 września 2014

Zanim zasnę (2014)

Idąc do kina wczoraj, nie sprawdziłam gatunku, w jakim będzie film, na który się wybieram. W swoim pokrętnym umyśle założyłam, że to kolejna obyczajówka w stylu filmu, jaki mieliśmy okazję niedawno oglądać w wykonaniu duetu Kidman-Firth - "Droga do zapomnienia". Oceny rozczarowanych widzów utwierdzały mnie natomiast w przekonaniu, że to kolejny średniak lub wręcz słabizna. Nie zniechęciło mnie to jednak. Coś mnie na ten film do kina pchało, a ja staram się swoim przeczuciom ufać ;-)

środa, 3 września 2014

Starred Up (2013)

Filmy o więziennictwie nie należą do moich ulubionych. Kojarzą mi się z brutalnością, przesadnym realizmem, wręcz zezwierzęceniem. To stwierdzenie wydać mogłoby się dziwne w połączeniu z najwyższymi z możliwych ocenami wystawionymi przeze mnie filmom "Skazani na Shawshank" czy "Zielona Mila". Tam jednak pokazana została ta "ładniejsza strona", nie było aż tak szaro, boleśnie i drastycznie.

Ostatnio okrucieństwo w kinie nie bardzo mnie pociąga. Moje oczy i mózg potrzebują kolorowych obrazów i kina niezbyt wymagającego psychicznie. A niestety do takich filmów nie należy właśnie obejrzany przeze mnie kilka dni temu "Starred Up". To kino ostre i krwawe - sama więc nie wiem po co po nie sięgnęłam.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Lucy (2014)

Nie trudno chyba zauważyć, że kinem sci-fi to ja się raczej nie jaram. Mimo tego, wiedząc, że w filmie grać ma Scarlett Johansson i Morgan Freeman, czekałam na niego już od kilku miesięcy. Czytając jednak ostatnie opinie internautów, a w szczególności filmowych blogerów - zdecydowanie niepochlebne - chciałam się z seansu rakiem wycofać. Klamka jednak zapadła - obiecałam Mężowi, że pójdziemy razem i nie dał się przekonać, żeby to zmienić. Zasiadłam więc dziś w kinowym fotelu, szepcząc tylko "obudź mnie za 1,5h" ;-)

sobota, 16 sierpnia 2014

13 grzechów (2014)

Thrillery to jeden z moich ulubionych gatunków filmowych. Co prawda nie oglądam ich zbyt często, bo jednak co nieco dbam jednak o moje psychiczne zdrowie, ale od czasu do czasu sięgam, żeby zmiażdżyć sobie mózg w odpowiedni sposób. 

Oczywiście nie zawsze się to udaje. Bo zdarza się trafić na thriller kiepski, płytki, nic nie warty. Wtedy z mojego planu odmóżdżenia pozostają zgliszcza. Na szczęście czasem trafi mi się przypadkiem coś godnego uwagi - tak jak tym razem :)