Mam wrażenie, że niektóre filmy są
tak bezczelnie krojone pod Oscary. Ma być dużo patosu, ma być historia
chwytająca widza za serce. Ma być bohater, który mimo przeciwności losu,
wychodzi z opresji z podniesioną głową. I gdyby nie to, że jest to
historia autentyczna, trudno byłoby w nią uwierzyć. Bo mnie się w
historię "Niezłomnego" prawie nie udało.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 6 stycznia 2015
niedziela, 10 sierpnia 2014
Filmowe podsumowanie upalnej niedzieli
Niedziela upłynęła mi pod znakiem domowego nadrabiania filmowych zaległości, bo tych przecież wciąż za dużo :) A że w tym roku kino mnie raczej omijało z wzajemnością ;-) [nie liczę ubiegłego tygodnia, bo pobiłam wszelkie rekordy] nagromadziło się więc sporo filmów, które chciałam zobaczyć, a nie wyszło.
Dziś więc 3 filmy, o których nie mam siły w tej temperaturze pisać pełnowymiarowych recenzji. Może jednak mimo kilku zdań znajdziecie coś dla siebie ;-)
Etykiety:
2013,
2014,
4,
5,
6,
BabciaGandzia,
billmurray,
cateblanchett,
Chorwacja,
dramat,
fabriceluchini,
Francja,
georgeclooney,
jeandujardin,
johngoodman,
komedia,
ksiądz,
mattdamon,
Molier,
wojna
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)

