Z czystym sumieniem
mogłabym powiedzieć, że #RokDwaTysiąceCzternasty był
najkoszmarniejszym rokiem mojego życia. Tyle smutku, łez, bólu i
rozczarowań nie przeżyłam jeszcze nigdy. Bo nieszczęścia lubią
chadzać parami. I po drugim wydawało mi się, że się już nie
podniosę.
Ale jestem tu, stoję
przed Wami z podniesioną głową. Może nieco starsza niż przed
rokiem? Może nieco twardsza? Może z bardziej skrystalizowanymi
życiowymi priorytetami? Może wreszcie trochę mądrzejsza? Na pewno
przekornie szczęśliwsza, bo „tyle wiemy o sobie, ile nas
sprawdzono” /W. Szymborska/. Na pewno jednak wciąż zakochana w
filmach, bo tej miłości nawet życiowe zakręty nie były w stanie
zabić.
