Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2015

Selma (2014)

To naprawdę budujące, że robi się filmy na ważne tematy, że skupiają one widzów i skłaniają do refleksji. Smutnym natomiast jest to, że często sam temat nie idzie w parze z realizacją filmu.

piątek, 2 stycznia 2015

Sylwester 2014 w Multikinie - podsumowanie

Jak na prawdziwą kinomankę przystało tegorocznego Sylwestra spędziłam w kinie. Żeby czas upłynął nie tylko i wyłącznie na oglądaniu filmów, wybraliśmy Multikino. W Krakowie bowiem  oprócz filmów był też DJ, tańce, catering i drinki.
Przyznaję, że ta formuła sprawdziła się znakomicie. Wszystkiego po trochu i bardzo miło.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Miasto Aniołów (1998)

Obejrzyj - mówili. Spodoba Ci się - mówili. To przecież klasyka!
A ja uparcie przez lata zabrać się nie mogłam.

Może dlatego, że Nicolas Cage, do którego przekonać się nie mogę od wiek wieków? Może dlatego, że Meg Ryan mi raczej do słodkich romantycznych komedii bardziej pasuje? Może dlatego, że motyw aniołów zstępujących na ziemię to jednak nie jest moja ulubiona filmowa bajka? Może dlatego, że na melodramat to jednak muszę mieć odpowiedni nastrój?

piątek, 24 października 2014

The Truth About Emanuel (2013)

Z opisu fabuły tego filmu wynikało, iż będzie to thriller o sprawiającej problemy nastolatce. Zapowiadało się więc intrygująco, zwłaszcza, że w głównej roli miała zagrać Kaya Scodelario - tak bardzo przypominająca mi Evę Green - jak zapewne pamiętacie - jedną z moich ekranowych kobiecych miłości ;-)

niedziela, 19 października 2014

Przytul mnie (2010)

Są dramaty, których tematyka z założenia niesie ciężki ładunek emocjonalny. Oczekuje się po nich, że przemielą widza jak maszynka do mięsa, że zdruzgoczą, rozwalą na milion kawałków. Jeśli dorzucić do tego fakt, iż jest to film skandynawski, poprzeczka rośnie wysoko, a oczekiwania stają się mocno wygórowane. Czy jednak to kino sprostało założeniom?

piątek, 17 października 2014

Nannerl, siostra Mozarta (2010)

Gdy tylko usłyszałam w 2010r. (a był to początek mojej miłości do kina), że ten film powstaje, bardzo się ucieszyłam. Kiedyś, lata temu, byłam ogromną fanką Mozarta, więc biografia jego siostry wydała mi się wyjątkowo intrygująca i warta poznania. Potem przegapiłam kinową premierę, a film stał się kompletnie nieosiągalny. Jakaż więc nieopisana radość mnie opanowała, gdy wytropiłam ten film na jednym z youtubowych kanałów - tym razem u Sali kinowej.

22 Jump Street (2014)

Tyle się nasłuchałam o kontynuacji "21 Jump Street" - że taka dobra, że taka zabawna, że dużo śmieszniejsza od poprzednika, że naprawdę z wielkim entuzjazmem zasiadałam do seansu. Miałam ochotę na salwy śmiechu i rozrywkę na poziomie.

poniedziałek, 6 października 2014

Mniejsze zło (2009)

"Mniejsze zło" to kolejny polski film, do którego trudno mi było do kilku lat się zabrać. Obawiałam się trochę mroczności i zła wcielonego, bo tytuł i opis fabuły były bardzo wymowne. Czy faktycznie było tak jak przeczuwałam?

wtorek, 30 września 2014

Pozew o miłość (2004)

Ja i komedia romantyczna? Czy to się naprawdę mogło udać? Na co liczyłam? Dlaczego po nią sięgnęłam?

Gdy człowiek leży chory, wypluwa płuca, to jest mu totalnie wszystko jedno ;-) A raczej - nie ma ochoty wysilać mózgownicy i potrzebuje czegoś, gdzie percepcja może być ograniczona. Czasem okazuje się to dobrym wyborem, czasem nie.

poniedziałek, 29 września 2014

Hotel Transylwania (2012)

Fanką bajek i animacji nie jestem (aksjomat). Ale jako, że weekend, a ja chora, to jakoś wspólnie czas z dzieckiem trzeba było spędzić. Na co mogłam mieć więc siłę, jak nie na leżenie przed TV? ;-) A że akurat PolSat "nadawał" baję o wampirach i innych stworach, to postanowiłyśmy z Córą zaryzykować.

Faktycznie było to ryzyko. Bo o ile wampiry w kinie młodzieżowym znalazły swoje miejsce ("Zmierzch", "Byzantium"), o ile w kinie dla dorosłych również ("Tylko kochankowie przeżyją"), o tyle z kinem dla najmłodszych mogło być różnie.

Casanova po przejściach (2013)

Wobec tego filmu nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań. Wiedziałam, że to będzie jeden z tych obrazów, które oczywiście będę chciała zaliczyć, ale bez pośpiechu, bez podniecenia, bez zbytniej ekscytacji. Tak nastawiona zasiadłam więc w weekend do seansu i ...

niedziela, 14 września 2014

[serial] Przereklamowani (2013)

Wciąż i nieustająco wielką przyjemnością jest dla mnie oglądanie Robina Williamsa na dużym i małym ekranie. Dlatego tak ochoczo sięgnęłam po serial z jego udziałem, bo tych nakręcił przecież jak na lekarstwo :) Dużym atutem było to, że powstał jedynie jeden sezon, 22 odcinki, a każdy z nich ma 20-22 minuty ;-) A to w serialach cenię najbardziej ;-) Nie lubię dłużyzn i wielowątkowości. Nie lubię dać się pochłonąć na długie tygodnie. Jeśli w tydzień, maksymalnie dwa jestem w stanie serial obejrzeć, bez wahania po niego sięgam.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Rodzinne rewolucje (2014)

Przeciwko temu filmowi przemawiały 3 naprawdę ważne kwestie:
1. Adam Sandler (nie lubię)
2. Drew Barrymore (nie lubię)
3. gatunek: komedia romantyczna (nie lubię).
Jednak przy dużej dozie tolerancji i w odpowiednim nastroju postanowiłam wziąć byka za rogi i go zobaczyć.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Robin Williams - podsumowanie tygodnia (5 tytułów)

Śmierć Robina Williamsa była dla mnie wyjątkowo dużym szokiem. Sama nie spodziewałam się, że aż tak ogromnym. Ale przez to kompletnie nie byłam w stanie przez ostatni tydzień odkleić się od niego myślami i poza "Człowiekiem przyszłości", o którym pisałam TUTAJ, obejrzałam jeszcze kolejne 5 filmów z jego udziałem. Tak, wiem, to kompletne szaleństwo. Cóż mogę jednak poradzić na to, że potrzebowałam tego jak tlenu niemalże ...

sobota, 16 sierpnia 2014

13 grzechów (2014)

Thrillery to jeden z moich ulubionych gatunków filmowych. Co prawda nie oglądam ich zbyt często, bo jednak co nieco dbam jednak o moje psychiczne zdrowie, ale od czasu do czasu sięgam, żeby zmiażdżyć sobie mózg w odpowiedni sposób. 

Oczywiście nie zawsze się to udaje. Bo zdarza się trafić na thriller kiepski, płytki, nic nie warty. Wtedy z mojego planu odmóżdżenia pozostają zgliszcza. Na szczęście czasem trafi mi się przypadkiem coś godnego uwagi - tak jak tym razem :)

niedziela, 10 sierpnia 2014

Rob The Mob (2014)

Kto jest moim ukochanym aktorem? Kto mi się śni po nocach i kogo ubóstwiam? Większość z Was bez wahania odpowie, że Michael Pitt. Wszak trąbię o tym na prawo i lewo, a z moją miłością się raczej nie ukrywam ;-) Ba! Nawet mój Mąż się już z faktem pogodził i nawet własnoręcznie nagrał mi dzwonek do telefonu w jego wykonaniu (bo Majkel nie tylko grywa w filmach, ale również śpiewa - takie to to uzdolnione chłopisko jest ;-) )

Filmowe podsumowanie upalnej niedzieli

Niedziela upłynęła mi pod znakiem domowego nadrabiania filmowych zaległości, bo tych przecież wciąż za dużo :) A że w tym roku kino mnie raczej omijało z wzajemnością ;-) [nie liczę ubiegłego tygodnia, bo pobiłam wszelkie rekordy] nagromadziło się więc sporo filmów, które chciałam zobaczyć, a nie wyszło.

Dziś więc 3 filmy, o których nie mam siły w tej temperaturze pisać pełnowymiarowych recenzji. Może jednak mimo kilku zdań znajdziecie coś dla siebie ;-)

czwartek, 31 lipca 2014

Wymarzony (2013)

Pamiętacie zapewne, że fanką komedii romantycznych nie jestem. Ba! Raczej omijam je szerokim łukiem. Jedynie czasami zdarza się, że faktycznie mam ochotę na coś totalnie odmóżdżającego i wtedy taki film ląduje u mnie na tapecie. Nie oczekuję jednak wtedy cudów, nie zachwycam się. Jednak czy zawsze?

niedziela, 27 lipca 2014

Egzamin z morderstwa (2013)

Thrillery hiszpańskie i argentyńskie zwykle mają taki swoisty klimat, który mnie pociąga. Właściwie to nawet nie potrafię dokładnie określić, co w nich jest takiego interesującego. Jednak zwykle ogląda mi się je dość dobrze. I choć czasem okazują się być do bani, to jednak sam proces oglądania przebiega zwykle całkiem gładko.