Pokazywanie postów oznaczonych etykietą merylstreep. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą merylstreep. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 września 2014

Dawca Pamięci (2014)

Jeśli w repertuarze kinowym pojawia się film z Królową (czyt. Meryl Streep), to czekam na niego z utęsknieniem. Na "The Giver" ostrzyłam sobie pazury od momentu pierwszych o nim wzmianek czyli mniej więcej od roku. Co prawda lekko mi się gryzło to sci-fi z aktorstwem Meryl, ale pomyślałam - na pewno sobie poradzi, kto jak nie ona? I że z pewnością to będzie coś świetnego, skoro zgodziła się w tym zagrać.

Historia w tym filmie to kolejna wizja przyszłości - nieco podobna do tej w "Niezgodnej" czy "Igrzyskach Śmierci". Tu również mamy "ceremonię przydziału", która powoduje, że życiu głównego bohatera zostaje wyznaczona konkretna rola. Mamy także elementy buntu przeciwko rzeczywistości i próbę zmiany narzuconego rygoru - w tym przypadku bezuczuciowości i bezemocjonalności tłumionej przy pomocy zastrzyków (od razu przywiodło mi to na myśli "Equilibrium" z 2002r.)

piątek, 12 września 2014

Niedocenione (przeze mnie) arcydzieła

Podpatrzyłam u Klapserki pomysł na ten wpis. Spodobał mi się na tyle, że u siebie również postanowiłam podobne zestawienie przygotować. Nie było to proste, bo okazało się na pierwszy ogień, że filmów wyszło mi ponad 20. Metodą eliminacji wybrałam "złotą dziesiątkę", za nielubienie / niedocenienie której nie przestaniecie mnie, mam nadzieję, kochać ... no, lubić powiedzmy ;-)

No to zaczynamy! Kolejność przypadkowa.