Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2013. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2013. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2015

Hotel (2013)

Skandynawowie to jednak są niesamowitymi obserwatorami. Potrafią wydobyć z sytuacji najgłębsze emocje i przenieść je na ekran. Nie boją się mówić głośno o sprawach trudnych, brudnych i brutalnych. Z każdym niemal filmem przekonuję się, że ten sposób postrzegania - niezwykle realistyczny, bez upiększania, silnie przemawiający do widza - bardzo mi pasuje. Po takim filmie czuję się niezwykle oczyszczona, choć pozornie upaprana niezłym gównem.

niedziela, 2 listopada 2014

Horns / Rogi (2013)

2 dni temu z okazji Halloween do polskich kin zawitał horror, dzięki któremu Daniel Radcliffe miał przełamać stereotyp Harrego Pottera. Czy mu się to udało?

sobota, 1 listopada 2014

Oz Wielki i Potężny (2013)

Półtora roku zabrało mi zebranie się do obejrzenia tego filmu. Początkowo planowałam go zobaczyć w kinie. Po średnich opiniach i kiepskich ocenach, seans kinowy sobie darowałam, miałam obejrzeć w domu. Ciągle jakoś mi było z nim nie po drodze. Dziś PolSat go wyemitował, więc zasiadłyśmy z Córą przed TV.

piątek, 24 października 2014

The Truth About Emanuel (2013)

Z opisu fabuły tego filmu wynikało, iż będzie to thriller o sprawiającej problemy nastolatce. Zapowiadało się więc intrygująco, zwłaszcza, że w głównej roli miała zagrać Kaya Scodelario - tak bardzo przypominająca mi Evę Green - jak zapewne pamiętacie - jedną z moich ekranowych kobiecych miłości ;-)

poniedziałek, 29 września 2014

Casanova po przejściach (2013)

Wobec tego filmu nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań. Wiedziałam, że to będzie jeden z tych obrazów, które oczywiście będę chciała zaliczyć, ale bez pośpiechu, bez podniecenia, bez zbytniej ekscytacji. Tak nastawiona zasiadłam więc w weekend do seansu i ...

niedziela, 21 września 2014

Camille Claudel 1915 (2013)

Czekałam na ten film 2 lata - najpierw rok na premierę światową, potem kolejny na polską. Sama nie wiem czemu, bo ani Juliette Binoche nie należy do moich ukochanych aktorek, ani postać Camille nie jest żadną moją muzą. Byłam jednak niezwykle ciekawa. 

Nie udało mi się niestety dotrzeć do kina w kwietniu tego roku, nie udało się także w maju, a potem film zniknął z powierzchni ziemi, aby wczoraj objawić się w TV (ale kino+), na co już od rana przebierałam nogami z podniecenia.

Miałam nadzieję, że wszystkie te niepochlebne opinie, które miałam okazję czytać, to tylko czcze gadanie. Sama chciałam koniecznie dostrzec w tym filmie jakieś piękno i drugie dno.

wtorek, 16 września 2014

Riwiera dla dwojga (2013)

Uwielbiam Emmę Thompson. Jako aktorka jest niezwykle charyzmatyczna (taki chociażby "Dowcip" czy "Ratując Pana Banksa", albo wręcz "Okruchy dnia" i "Powrót do Howards End", nie umniejszając przy tym "Niani McPhee"). Jako prywatna osoba to niezła wariatka, co daje się zauważyć choćby na zdjęciach z wielkich gali, na których pozuje zwykle mega-roześmiana i w przekomicznych pozach.*

Dlatego na ten film również czekałam z utęsknieniem, ale nie dane mi było wybrać się do kina - grali krótko, w godzinach totalnie od czapy (czyt. niezbyt mi w danym okresie pasujących). Mimo to ciągle miałam tytuł w pamięci i wyczekiwałam chwili, kiedy dane mi będzie w końcu go zobaczyć.

Nie zrażały mnie zupełnie niezbyt pochlebne opinie. W końcu - "jest Emma, jest zabawa!" - nieprawdaż?

niedziela, 14 września 2014

[serial] Przereklamowani (2013)

Wciąż i nieustająco wielką przyjemnością jest dla mnie oglądanie Robina Williamsa na dużym i małym ekranie. Dlatego tak ochoczo sięgnęłam po serial z jego udziałem, bo tych nakręcił przecież jak na lekarstwo :) Dużym atutem było to, że powstał jedynie jeden sezon, 22 odcinki, a każdy z nich ma 20-22 minuty ;-) A to w serialach cenię najbardziej ;-) Nie lubię dłużyzn i wielowątkowości. Nie lubię dać się pochłonąć na długie tygodnie. Jeśli w tydzień, maksymalnie dwa jestem w stanie serial obejrzeć, bez wahania po niego sięgam.

niedziela, 7 września 2014

[serial] Masters of Sex (2013-2015)

Badania nad ludzką seksualnością to bardzo ciekawe zagadnienie. Nic więc dziwnego, że doktor Masters od lat się nim interesował. Jednak dopiero po zdobyciu lekarskiej pozycji (w dziedzinie ginekologii) mógł poświęcić się badaniom i zrealizować plan tak skrzętnie przez lata układany. Pomogła mu w tym dzielna asystentka Virginia.

Bardzo mi tę historię rekomendowano. Z opisu zapowiadała się również niezwykle porywająco. Sięgnęłam więc i ja, aby przekonać się czy serial jest faktycznie tak świetny, jak go opisywano.

środa, 3 września 2014

Starred Up (2013)

Filmy o więziennictwie nie należą do moich ulubionych. Kojarzą mi się z brutalnością, przesadnym realizmem, wręcz zezwierzęceniem. To stwierdzenie wydać mogłoby się dziwne w połączeniu z najwyższymi z możliwych ocenami wystawionymi przeze mnie filmom "Skazani na Shawshank" czy "Zielona Mila". Tam jednak pokazana została ta "ładniejsza strona", nie było aż tak szaro, boleśnie i drastycznie.

Ostatnio okrucieństwo w kinie nie bardzo mnie pociąga. Moje oczy i mózg potrzebują kolorowych obrazów i kina niezbyt wymagającego psychicznie. A niestety do takich filmów nie należy właśnie obejrzany przeze mnie kilka dni temu "Starred Up". To kino ostre i krwawe - sama więc nie wiem po co po nie sięgnęłam.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Koneser (2013)

Zawsze, gdy sięgam ponownie po film, który wywarł na mnie duże wrażenie, mam obawy czy oglądając go się nie zawiodę. Trudno przecież oczekiwać, że po rocznej przerwie film będzie równie ogromnym przeżyciem. I to film, w którym scenariusz naszpikowany niespodziankami - niejako na nich bazuje. W końcu tak to z kryminałami bywa.

Ale w ten sposób jednak można odróżnić prawdziwe arcydzieło od chwilowej fascynacji - że za kolejnym razem się nie starzeje, że nie przestaje uwodzić. I tak dziś przetestowałam "Konesera". Jaki był efekt?

Dotykalscy (2013)

Bardzo lubię Ellen Page. Ma w sobie tyle uroku i dziewczęcości, że zwraca na siebie uwagę. Niezawodna była w "Juno", "Peacock" czy "Amerykańskiej dziewczynie". Niebanalna również w roli Hayley w "Pułapce" z 2005r. Dlatego miałam nadzieję, że i w tym filmie mi się spodoba. I to ona była jedynym elementem, który mnie do niego zachęcił.

piątek, 15 sierpnia 2014

Adwokat (2013)

Penelope Cruz, Javier Bardem, Brad Pitt - te nazwiska kazały mi czekać na ten film od dłuższego czasu. Co prawda przeszkodą mieli być Cameron Diaz i Michael Fassbender (bo ich nie cierpię), ale mówi się trudno - nie można mieć na ekranie samych tylko ulubieńców ;-) Szybko jednak mój zapał ostygł, gdy masowo zaczęły napływać niepozytywne opinie, ostra krytyka i bardzo niskie oceny filmu. Pomyślałam więc - trudno, daruję sobie. 

Ale skoro ostatnio udało mi się obłaskawić potwora w postaci Cameron Diaz, postanowiłam zmierzyć się i z "Adwokatem". Czy była to dobra decyzja?

czwartek, 14 sierpnia 2014

Tylko kochankowie przeżyją (2013)

Przyznaję się bez bicia, że Jarmuscha nie znam - tzn. oczywiście nazwisko jest mi jak najbardziej nieobce, aczkolwiek z twórczością nie miałam okazji do tej pory się zapoznać. Miałam kiedyś niewielki epizod w postaci "Broken Flowers", ale z racji mojej nieprzychylności dla Billa Murraya sam film również nie specjalnie przypadł mi do gustu.

Tym razem miało być inaczej. Tu grać miała Tilda Swinton, która ma naprawdę niezwykle magnetyczną osobowość i która na ekranie zwykle wyczynia cuda. Tu miał być wampirzy temat i Mia Wasikowska ...

niedziela, 10 sierpnia 2014

Filmowe podsumowanie upalnej niedzieli

Niedziela upłynęła mi pod znakiem domowego nadrabiania filmowych zaległości, bo tych przecież wciąż za dużo :) A że w tym roku kino mnie raczej omijało z wzajemnością ;-) [nie liczę ubiegłego tygodnia, bo pobiłam wszelkie rekordy] nagromadziło się więc sporo filmów, które chciałam zobaczyć, a nie wyszło.

Dziś więc 3 filmy, o których nie mam siły w tej temperaturze pisać pełnowymiarowych recenzji. Może jednak mimo kilku zdań znajdziecie coś dla siebie ;-)

sobota, 9 sierpnia 2014

"Ida" (2013)

Czasem się zdarza, że komuś się na filmie przyśnie. Czasem zdarza się to nawet w kinie - tak jak mojemu sąsiadowi podczas seansu "Idy". Czy było aż tak kiepsko? Czy było aż tak nudno?

Życie Adeli - Rozdział 1 i 2 (2013)

Kilka miesięcy temu w konkursie na facebooku wygrałam wejściówkę na ten film. Tak się jednak złożyło, że nie mogłam się na niego wybrać i żałowałam tego po dziś dzień. Bo potem też jakoś mi nie po drodze do kina było i w rezultacie filmu nie zobaczyłam. Mój zapał, co prawda, ostudzały opinie, że średni, że przeciętny, że przereklamowany, że niezasłużenie taki wychwalony i wynagradzany. Mimo to podskórnie czułam, że warto i że koniecznie chcę go jednak zobaczyć. Ucieszyłam się więc, że w ramach letnich seansów za jedyne 6zł w Krakowskie Centrum Kinowe Ars mogłam go dziś w końcu obejrzeć.

środa, 6 sierpnia 2014

Zacznijmy od nowa (2013)

Nie lubię Keiry Knightley - to chyba żadna nowość w sumie. Irytuje mnie jej szczękościsk (popatrzcie tylko na plakat!), irytuje mimika, rozczula totalny brak cycków i krzywe zęby. Przyznać jednak muszę, że aktorką jest niezłą i mimo, że mnie wkurza, lgnę do jej filmów jak mucha i w sumie całkiem sporo widziałam, a większość z nich ma u mnie wysokie noty.

Ten film był więc kwestią czasu, a choć od polskiej premiery minął już miesiąc, paliłam się do kina dość umiarkowanie. Entuzjastyczne opinie innych z jednej strony podsycały moją chęć obejrzenia go, z drugiej napawały lękiem, że nie podzielę tej zbiorowej fascynacji. Dziś w końcu nadszedł dzień, w którym z czystym sumieniem mogłam pobiec na niego do kina. Jaki był więc efekt?

wtorek, 5 sierpnia 2014

Locke (2013)

Jak często zdarza Wam się, że nie uwzględniacie jakiegoś filmu w swoich kinowych planach? Bo wydaje Wam się, że to film zupełnie nie dla Was - nie Wasza tematyka, nie Wasz klimat. A jak często pod wpływem chwili / czyjejś opinii nagle zmieniacie zdanie?

Mnie się tak zdarzyło w przypadku "Wyścigu" (pamiętacie mój zakład z Piotrkiem? ;-) ), a seansu tego nie żałowałam ani przez chwilę. Ten film poleciła kilka dni temu Klapserka. A że na Jej recenzjach raczej nie się zawodzę, obejrzałam i ja ...

poniedziałek, 4 sierpnia 2014