Pokazywanie postów oznaczonych etykietą markruffalo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą markruffalo. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 sierpnia 2014

Zacznijmy od nowa (2013)

Nie lubię Keiry Knightley - to chyba żadna nowość w sumie. Irytuje mnie jej szczękościsk (popatrzcie tylko na plakat!), irytuje mimika, rozczula totalny brak cycków i krzywe zęby. Przyznać jednak muszę, że aktorką jest niezłą i mimo, że mnie wkurza, lgnę do jej filmów jak mucha i w sumie całkiem sporo widziałam, a większość z nich ma u mnie wysokie noty.

Ten film był więc kwestią czasu, a choć od polskiej premiery minął już miesiąc, paliłam się do kina dość umiarkowanie. Entuzjastyczne opinie innych z jednej strony podsycały moją chęć obejrzenia go, z drugiej napawały lękiem, że nie podzielę tej zbiorowej fascynacji. Dziś w końcu nadszedł dzień, w którym z czystym sumieniem mogłam pobiec na niego do kina. Jaki był więc efekt?