Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nicolascage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nicolascage. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Miasto Aniołów (1998)

Obejrzyj - mówili. Spodoba Ci się - mówili. To przecież klasyka!
A ja uparcie przez lata zabrać się nie mogłam.

Może dlatego, że Nicolas Cage, do którego przekonać się nie mogę od wiek wieków? Może dlatego, że Meg Ryan mi raczej do słodkich romantycznych komedii bardziej pasuje? Może dlatego, że motyw aniołów zstępujących na ziemię to jednak nie jest moja ulubiona filmowa bajka? Może dlatego, że na melodramat to jednak muszę mieć odpowiedni nastrój?

piątek, 12 września 2014

Niedocenione (przeze mnie) arcydzieła

Podpatrzyłam u Klapserki pomysł na ten wpis. Spodobał mi się na tyle, że u siebie również postanowiłam podobne zestawienie przygotować. Nie było to proste, bo okazało się na pierwszy ogień, że filmów wyszło mi ponad 20. Metodą eliminacji wybrałam "złotą dziesiątkę", za nielubienie / niedocenienie której nie przestaniecie mnie, mam nadzieję, kochać ... no, lubić powiedzmy ;-)

No to zaczynamy! Kolejność przypadkowa.