Przyznaję się bez bicia, że Jarmuscha
nie znam - tzn. oczywiście nazwisko jest mi jak najbardziej nieobce,
aczkolwiek z twórczością nie miałam okazji do tej pory się zapoznać.
Miałam kiedyś niewielki epizod w postaci "Broken Flowers", ale z racji
mojej nieprzychylności dla Billa Murraya sam film również nie specjalnie
przypadł mi do gustu.
Tym razem miało być inaczej. Tu grać miała Tilda Swinton, która ma
naprawdę niezwykle magnetyczną osobowość i która na ekranie zwykle
wyczynia cuda. Tu miał być wampirzy temat i Mia Wasikowska ...




