Kilka miesięcy temu w konkursie na facebooku wygrałam wejściówkę na ten film. Tak się jednak złożyło, że nie mogłam się na niego wybrać i żałowałam tego po dziś dzień. Bo potem też jakoś mi nie po drodze do kina było i w rezultacie filmu nie zobaczyłam. Mój zapał, co prawda, ostudzały opinie, że średni, że przeciętny, że przereklamowany, że niezasłużenie taki wychwalony i wynagradzany. Mimo to podskórnie czułam, że warto i że koniecznie chcę go jednak zobaczyć. Ucieszyłam się więc, że w ramach letnich seansów za jedyne 6zł w Krakowskie Centrum Kinowe Ars mogłam go dziś w końcu obejrzeć.sobota, 9 sierpnia 2014
Życie Adeli - Rozdział 1 i 2 (2013)
Kilka miesięcy temu w konkursie na facebooku wygrałam wejściówkę na ten film. Tak się jednak złożyło, że nie mogłam się na niego wybrać i żałowałam tego po dziś dzień. Bo potem też jakoś mi nie po drodze do kina było i w rezultacie filmu nie zobaczyłam. Mój zapał, co prawda, ostudzały opinie, że średni, że przeciętny, że przereklamowany, że niezasłużenie taki wychwalony i wynagradzany. Mimo to podskórnie czułam, że warto i że koniecznie chcę go jednak zobaczyć. Ucieszyłam się więc, że w ramach letnich seansów za jedyne 6zł w Krakowskie Centrum Kinowe Ars mogłam go dziś w końcu obejrzeć.piątek, 8 sierpnia 2014
Bardzo poszukiwany człowiek (2014)
Luty 2014r. był zdecydowanie kiepskim miesiącem. W moim życiu prywatnym miały miejsce konkretne turbulencje. W świecie kina zaś - niepowetowana strata - zmarł Philip Seymour Hoffman - wielki aktor. I nie piszę tego wcale z przekąsem. Sama odkryłam go na niedługo przed jego śmiercią (kilka miesięcy? może rok?) i bardzo żałuję, że tak późno.
Sama już nie pamiętam jaką rolą po raz pierwszy zwrócił moją uwagę. Ale im głębiej w las, im więcej obejrzanych jego aktorskich popisów, tym bardziej nie mogłam uwierzyć, że człowiek z tak nieciekawą fizjonomią (no helou, umówmy się, przystojniakiem to on nigdy nie był!) może być takim magnesem i tak przyciągać do ekranu.
W związku z tym "Bardzo poszukiwany człowiek" był bardzo wyczekiwanym przeze mnie w tym roku filmem. Co prawda miałam go zobaczyć dopiero w przyszłym tygodniu, ale dzięki spontanicznej decyzji obejrzałam go już dziś - pewnie jako jedna z pierwszych blogerów ;-)
środa, 6 sierpnia 2014
Sekstaśma (2014) - czyli oswajania potwora ciąg dalszy ;-)
Kilka dni temu (przedwczoraj?) żartowałyśmy z Klapserką, że w razie depresji możemy przecież obejrzeć wspólnie "Sekstaśmę" - to był taki żenujący żart z naszej strony, bo chyba (?) żadna z nas w sumie nie myślała o tym poważnie. Zwłaszcza, że w ciągu ostatniego tygodnia widziałam aż 3 filmy z Cameron Diaz, co i tak jest już zdecydowanie wyczynem ponad normę :)
Na fali euforycznego dnia i świetnego seansu "Zacznijmy od nowa", zaszalałam i w ostatniej chwili wbiegłam na kinową salę, w której rozpoczynała się najnowsza komedia z Cameron Diaz.
Przyznaję, że potraktowałam ten film raczej jak rodzaj odmóżdżenia, chciałam się trochę pośmiać, ale efekt ...
Zacznijmy od nowa (2013)
Nie lubię Keiry Knightley - to chyba żadna nowość w sumie. Irytuje mnie jej szczękościsk (popatrzcie tylko na plakat!), irytuje mimika, rozczula totalny brak cycków i krzywe zęby. Przyznać jednak muszę, że aktorką jest niezłą i mimo, że mnie wkurza, lgnę do jej filmów jak mucha i w sumie całkiem sporo widziałam, a większość z nich ma u mnie wysokie noty.
Ten film był więc kwestią czasu, a choć od polskiej premiery minął już miesiąc, paliłam się do kina dość umiarkowanie. Entuzjastyczne opinie innych z jednej strony podsycały moją chęć obejrzenia go, z drugiej napawały lękiem, że nie podzielę tej zbiorowej fascynacji. Dziś w końcu nadszedł dzień, w którym z czystym sumieniem mogłam pobiec na niego do kina. Jaki był więc efekt?
wtorek, 5 sierpnia 2014
Locke (2013)
Jak często zdarza Wam się, że nie uwzględniacie jakiegoś filmu w swoich kinowych planach? Bo wydaje Wam się, że to film zupełnie nie dla Was - nie Wasza tematyka, nie Wasz klimat. A jak często pod wpływem chwili / czyjejś opinii nagle zmieniacie zdanie?
Mnie się tak zdarzyło w przypadku "Wyścigu" (pamiętacie mój zakład z Piotrkiem? ;-) ), a seansu tego nie żałowałam ani przez chwilę. Ten film poleciła kilka dni temu Klapserka. A że na Jej recenzjach raczej nie się zawodzę, obejrzałam i ja ...
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Oswoić potwora - Cameron Diaz
Każdy z nas ma wśród aktorów swoje sympatie i swoje szczególne antypatie. Tak się składa, że Cameron Diaz chyba w ogóle mało kto lubi (jeśli akurat Ty lubisz, to przepraszam, że mówię w imieniu ogółu ;-) ), nie lubię i ja. Kiepską jest aktorką, grywa w raczej słabych filmach, denerwuje jak mało kto po prostu. A do tego ta jej specyficzna uroda, która powoduje, że wygląda dużo starzej niż jest w rzeczywistości, co jakby nie poprawia komfortu patrzenia na nią :) [uwierzycie, że ma dopiero 42 lata???]
W ostatnich dniach miewałam jednak mocno masochistyczne zapędy, w związku z tym sięgnęłam po aż 3 filmy z nią w roli głównej. Z jakim skutkiem?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
